[title above=”” h1=”false” center=”true”]14 Stycznia[/title] Nasz pierwszy dzień wyjazdu. Większość dnia spędzamy w drodze samolotem 🙂 Z Warszawy wylatujemy po południu z przesiadką pod Paryżem już po zmroku lądujemy w Faro. Pozostaje poszukać gdzie mamy odebrać samochód na lotnisku, to zajmuję chwilkę bo informacje są dość mylne które znajdujemy. Po odebraniu samochodu {VW Golf Kombi}, ruszamy w kierunku naszego noclegu a zarazem miejsca do fotografowania gwiazd czyli Ponta da Piedade koło Lagos. Po drodze robimy małe zakupy w spożywczaku aby było co na kolację i śniadanie zjeść i wypić 😉
Po dojechaniu robimy mały rekonesans miejsca z latarką. Po kolacji rozkładamy statywy i idziemy fotografować gwiazdy.
Portugalia Ponta da Piedade Lagos

[title above=”” h1=”false” center=”true”]15 Stycznia[/title] 15 Stycznia 2015 Portugalia
Dziś było mało snu. Poszliśmy późno spać a rano jeszcze przed wschodem wstaliśmy już fotografować a do tego pierwsza noc w samochodzie i trzeba się przyzwyczaić, choć siedzenia w golfie są trzeba przyznać wygodne 🙂 Spędziliśmy trochę czasu fotografując skały i wschód słońca. Poranek był całkiem przyjemny choć temperatura przed wschodem słońca nie rozpieszczała. Po udanych zdjęciach zjedliśmy śniadanko i udaliśmy się pozwiedzać pobliskie Lagos przez które mieliśmy okazję przejechać nocą dnia poprzedniego. W drodze do Lagos skręcamy na pobliską plażę Praia do Camilo, szczerze piękne miejsce ze stromymi schodami na plaże oraz wykutym tunelem na drugą plażę obok. Po zwiedzeniu Lagos i pysznej espresso i słodyczach w miejscowej kawiarni, dalszy punk naszej wycieczki to Sagres ponoć jedno z lepszych miejsc dla surferów w europie. Tu zwiedzamy duża plażę gdzie jest trochę surferów po czym udajemy się na jakiś obiad. W Tripadvisorze znajdujemy restaurację serwującą miejscowe przysmaki Restaurante A Sagres. Plan mamy by spróbować grillowane sardynki ale właściciel wyjaśnia nam że nie jest to najlepsza pora roku i nie ma dobrych świeżych sardynek i proponuje nam inne dania. Wybieramy zupę rybną z owocami morza Massinha do Mar, podawana wrząca w garnku dla dwóch osób. Porcja dosłownie duża najeść się we dwóch można do syta… no a do tego winko oraz na pożegnanie dostajemy od właściciela jeszcze po kieliszeczku 😉
Najedzeni jedziemy dalej w kierunku Cape Saint Vincent. Oczywiście po przejechaniu może kilkuset metrów musieliśmy stanąć bo widoki tu są wszędzie tak piękne że nie da się tak po prostu przejechać, i tak co jakiś czas stawaliśmy oglądając piękne skaliste wybrzeże i patrząc jak pięknie ocean rozbija się o skały. Na przylądku Saint Vincent oglądamy latarnię i polnymi drogami udajemy się w kierunku naszego dziś miejsca noclegu czyli do punktu widokowego umieszczonego na urwisku koło plaży Praia da Cordoama. Tu trochę zwiedzamy okoliczne plaże i jedziemy na urwisko na nocleg.
Portugalia Farol da Ponta da Piedade

Portugalia Farol da Ponta da Piedade

Farol da Ponta da Piedade

Farol da Ponta da Piedade

Farol da Ponta da Piedade

Farol da Ponta da Piedade

Sony A7 and Manfrotto in Portugal

Portugalia Portugal

Lagos Portugal

Lagos Portugalia

Lagos Portugalia

Lagos Portugalia

Lagos Portugalia

Lagos Portugalia

Sagres

Sagres Portugal

Sagres Portugalia

Zupa rybna w Sagres

Pyszna zupa rybna w Sagres

Sagres w Portugalii

Praia do Beliche

Fortaleza de Belixe

Cape Saint Vincent

Cabo de São Vicente

Cabo de São Vicente portugal

Cabo de São Vicente portugal

Cabo de São Vicente portugal

37°06'19.5"N 8°56'19.0"W

Plaża portugalia portugal

Plaża portugalia portugal
[gmap lat=”37.1055122″ lng=”-8.9388398″ zoom=”14″ pin=”” scrollable=”true” height=”400″]Urwisko.[/gmap] [title above=”” h1=”false” center=”true”]16 Stycznia[/title] 16 Stycznia 2015 Portugalia
Dziś w nocy tak wiało od oceanu na urwisku że samochód aż od spodu wiatr podnosił, i kołysał nim na boki, a deszcz zacinał jakby ktoś w nas rzucał kamyczkami 🙂 Mimo to całkiem przyzwoicie się odpoczęło. Rano zjedliśmy co nieco i zjechaliśmy na dół na plaże porobić trochę zdjęć oraz wykąpać się 😉 O tej porze roku ocean nie jest zbyt ciepły ale dla twardych facetów to pestka 😉 Po tej chłodnej kąpieli pora na coś ciepłego… jedziemy do miasteczka Carrapateira na pyszną kawkę w mega lokalnej kawiarence pełnej miejscowych ludzi. Po kawce chwilkę kręcimy się po miasteczku i jedziemy podziwiać przepiękne klify piękną szutrową drogą Estrada da Praia. Po klifowych widokach postanawiamy odbić trochę w głąb lądu, zobaczyć w końcu drzewo korkowe, poczuć trochę inny klimat małomiasteczkowej Portugalii na uboczu od szlaków turystycznych. Chwila z mapą Maps.me i wytaczamy sobie trasę jak najmniejszymi lokalnymi drogami. Po drodze mamy piękne widoki, małe wioski, klimatyczne domki i kręte drogi przez wzgórza. Oczywiście w jednym z miasteczek stajemy na obiad. Za 12 Euro dostajemy duży talerz frytek i ryżu, oliwki, dwa piwa oraz danie główne czyli grillowane dwie sztuki mięsa oraz dwa kawałki grillowanego boczku. Jedzenie super, klimat knajpki mega miejscowy a do tego ten grillowany boczek… w domu bym czegoś takiego nawet nie spróbował… a tu mi po prostu smakował, był lekko chrupiący, soczysty… Najedzeni jedziemy dalej bezdrożami już po woli w kierunku oceanu. Dojeżdżamy do miasteczka S.Teotónio gdzie udajemy się wprost nad ocean podziwiać widoki. Dalej planujemy jechać polną drogą w wzdłuż wybrzeża i udaje nam się przez jakieś 20 minut, pokonujemy dziury, kałuże, wąskie przesmyki ale już prawie u celu napotykamy drogę którą niestety zalało totalnie i bez podwyższonego samochodu 4×4 niestety nie da się przejechać 🙁 No to wracamy tą samą znaną już nam drogą do główniejszej i z innej strony finalnie już w większości po asfalcie ale bez tak pięknych widoków docieramy do Cabo Sardão. Słońce powoli już zbliża się do zachodu więc postanawiamy znaleźć miejsce na jakieś fajne zdjęcia… szybka decyzja i śmigamy jak szaleni drogą ok 10 km na wspaniałe wybrzeże z wyjątkowymi formami skalnymi. Niesamowite miejsce aż żal że nie było z nami jakiejś pary młodej bo zdjęcia były by nieziemskie, ale może kiedyś uda mi się tam jeszcze wrócić 🙂 Tu zostajemy do momentu aż już się zaczęło ściemniać. Mieliśmy nocować gdzieś w pobliżu ale postanawiamy trochę pojechać w nocy może uda nam się dotrzeć do Evory. Po drodze stajemy na mały odpoczynek no może nie do końca odpoczynek bo robiliśmy zdjęcia gwiazd. Niebo było na prawdę piękne. I dalej w drogę…. po 22 docieramy do Evory, parkujemy samochód w centrum i idziemy trochę pozwiedzać miasto i porobić nocnych zdjęć. Ruch jak na tą godzinę zadziwiająco spory… dużo młodzieży. Ok 23:30 postanawiamy już zmykać z Evory i ruszyć w nieznane, no może nie do końca nieznane ale miejsce wypatrzone przeze mnie na google maps w internecie. To krąg ułożony z olbrzymich kamieni który był świątynią kultu słońca, znajduje się tu 95 kamieni. Miejsce to jak się okazało nazywa się Cromlech Almendres. Na prawdę magiczne miejsce, szczególniej jak pierwszy raz widzi się je chwilkę przed północą dochodząc do niego przez wielki gaj drzew korkowych. Miejsce tak nas zauroczyło że postanawiamy wrócić do samochodu zabrać statywy i wrócić porobić trochę zdjęć nocnych z gwiazdami, a wiadomo trochę to tak ze dwie godzinki 😉

Praia da Cordoama portugalia

Portugal

Portugal

Portugalia

Portugalia wakacje samochodem

portugalskie wiatraki

piękne klify portugalii

piękne klify w portugalii

piękne wybrzeże Portugalia

Samochodem po europie

Portugalia samochodem wakacje turysta

drzewa w portugalii

drzewa w portugalii

piękno portugalii

małe portugalskie wioski

Małe miasteczko w Portugalii

Małe miasteczko w Portugalii

roślinność w styczniu w portugalii

algarve

algarve

algarve

algarve sunset

zachód słońca

zachód słońca

skały morze portugalia

skały morze portugalia

skały morze portugalia

fotografia nocna podróżnik

fotografia nocna podróżnik portugalia

fotografia nocna podróżnik portugalia

fotografia nocna podróżnik portugalia

fotografia gwiazd Portugalia

fotografia gwiazd Portugalia

fotografia gwiazd Portugalia neolityczny krąg kamienie

[title above=”” h1=”false” center=”true”]17 Stycznia[/title] 17 Stycznia 2015 Portugalia
No to tak… fotografowaliśmy długo gwiazdy wczoraj a raczej to jeszcze nawet dziś 😛 potem jakoś tak wyszło że coś tam posmakowaliśmy winka Porto do snu no i z rana a znaczy jeszcze przed wschodem już jesteśmy na nogach… będziemy fotografowali o wschodzie 🙂 Po porannych zdjęciach jemy śniadanko i ruszamy w drogę zwiedzać. Jedziemy zobaczyć jeszcze neolityczny ponoć grobowiec w pobliżu, grobowiec nic wielkiego… ale okolica… te drzewa korkowe, wschodzące słońce…. parująca trawa… magiczny klimat aż szczęka opada 🙂 Dalej lokalnymi drogami jedziemy i podziwiamy okolice, zwiedzamy. Z daleka zauważamy ciekawe ruiny zamku na wzgórzu nad miasteczkiem. Postanawiamy zajechać i zobaczyć co ciekawego tam jest. Zamek nazywa się Castelo de Montemor-o-Novo, a same pozostałości po zamku jak i okolica, miasteczko są piękne i klimatyczne i do tego te wąskie uliczki po których jazda samochodem to sama radość. Dalej śmigamy naszą rakietą do miasteczka Setúbal, tu trochę się po mieście kręcimy oglądamy Monastery of Jesus of Setúbal i jedziemy dalej lokalnymi szutrowymi drogami do Sesimbry po drodze wpadając na pyszną espresso za 1/4 polskiej ceny. To całkiem ciekawe miasteczko nadmorskie czy nadoceaniczne 😛 Bardzo fajne uliczki, klimatyczne zakamarki i fajne knajpki 😉 W lecie jest tu pewnie sporo turystów bo i teraz było tu trochę ludzi. Kręcimy się trochę po uliczkach, wstępujemy na koniec na kawę i lokalne przysmaki do miejscowej cukierni. Jedziemy jeszcze zobaczyć Cape Espichel, i tu się okazuje że są tu w kamieniach odciśnięte ślady dinozaurów. Zostawiamy samochód i w lekkim deszczyku idziemy zobaczyć to na własne oczy. Na prawdę trzeba wiedzieć czego się wypatruje ale jak już się wie to widać faktycznie ślady. Gdy wróciliśmy do samochodu zaczęło robić się ciemno więc jedziemy poszukać noclegu…

Nossa Sra. de Guadalupe portugal

Sao Sebastiao da Giesteira portugal

Nossa Sra. de Guadalupe

VW Golf wakcjae samochodem

Nossa Sra. de Guadalupe

Guadalupe, Portugal

Valverde, Portugalia

Valverde Portugal

Valverde Portugal

Nogueirinha, portugal

Montemor-o-Novo, Portugalia

Montemor-o-Novo, Portugal

Montemor-o-Novo, Portugal

Montemor-o-Novo, Portugal

Castelo de Montemor-o-Novo

Castelo de Montemor-o-Novo Portugalia

Castelo de Montemor-o-Novo Portugalia

Castelo de Montemor-o-Novo Portugal

Castelo de Montemor-o-Novo Portugal

Castelo de Montemor-o-Novo Portugal

Castelo de Montemor-o-Novo Portugal

Castelo de Montemor-o-Novo Portugal

Castelo de Montemor-o-Novo Portugal

Montemor-o-Novo, Portugal

Montemor-o-Novo, Portugal

Sesimbra Portugalia

Sesimbra Portugalia

Sesimbra Portugal

Sesimbra Portugal

Sesimbra Capela do Espírito Santo dos Mareantes Portugal

Portugal Sesimbra

[title above=”” h1=”false” center=”true”]18 Stycznia[/title] 18 Stycznia 2015 Portugalia
Rano po deszczowej nocy już na szczęście nie pada. Jemy jakieś śniadanko i ruszamy do Lizbony…

Ponte 25 de Abril

Jeronimos Monastery

Klasztor Hieronimitów Lizbona

Klasztor Hieronimitów Lizbona

Portugalia Lizbona

Portugalia Lizbona

Aqueduto das Águas Livres

Aqueduct of the Free Waters portugal

Aqueduct of the Free Waters portugal

Katedra Sé w Lizbonie Sé de Lisboa

359-portugal

Portugal Lisboa

Portugal Lisboa

Portugal Lisboa

Portugal Lisboa

Portugal Lisboa

Portugal Lisboa

Belém Tower Torre de Belém

Ponte 25 de Abril from Belém Tower

Museu do Combatente Forte do Bom Sucesso 1400-038 Lisbon

Na część drugą styczniowego wypadu do Portugali zatytułowaną „Od Sintry do Porto” zapraszam wkrótce 😉